On Tue, 9 Mar 1999, madGreg wrote:
> a smiem przypuszczac, ze wlasnie ci, ktorzy to robia nie slyszeli
> wiele wiecej niz pretty fly (for a white guy) i smashem (jako plyta)).
wlasnie. Jeden z drugim uslyszal Pretty Fly i juz zaczyna drzec morde.
Beznadzieja. W ogole ocenianie plyty (nie mowiac o ocenianiu zespolu)
tylko po jednej jedynej piosence to kompletny bezsens.
Pamietam jak wielu oburzalo sie na U2 po uslyszeniu Discotheque.
Jednak niewiele z tych osob slyszalo w calosci cudowna plyte POP.
> (nota bene wg mnie najlepsza pod wzgledem muzycznym i
> nie chodzi mi tu o wpadajaca w ucho melodyjke w pretty fly tylko o
> calkowicie pozbawionego szans na jakikolwiek sukces komercyjny pay the man
no, wreszcie ktos sie ze mna zgadza, ze Pay The Man jest wspanialy.
Mi na Americanie , mimo wszystko, najbardziej podoba sie Pretty Fly,
ale na drugim jest PTM. Ten utwor jest niesamowity. To powolne nabieranie
tempa ... cos wspanialego. Trwa prawie 10 minut, ale nie ma mowy, zeby
sie znudzil.
> czekam na polemike oraz na ewentualne poparcie od prawdziwych fanow.
100%-owe poparcie!
Kuba.
So you never knew love until you crossed the line of grace
And you never felt wanted 'til you had someone slap your face
So you never felt alive until you'd almost wasted away
P L E A S E !!!!!!!!!!! - U2